Oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego rzadko kończy się przelewem na rzecz kredytobiorcy. Znacznie częściej pojawia się pismo, w którym kredytodawca uznaje roszczenie za bezzasadne i wyjaśnia dlaczego. Argumenty banków w tych odpowiedziach są powtarzalne.
Poniżej omówienie linii obrony, po które banki i firmy pożyczkowe sięgają najczęściej.
Zarzut nieproporcjonalności sankcji
To argument najczęstszy i najgłośniejszy. Brzmi mniej więcej tak: pozbawienie kredytodawcy całości odsetek i kosztów za uchybienie informacyjne jest karą drastyczną, oderwaną od wagi przewinienia, a przez to sprzeczną z wymogiem proporcjonalności z art. 23 dyrektywy 2008/48/WE, bowiem ta dyrektywa rzeczywiście wymaga, żeby sankcje za naruszenie obowiązków informacyjnych były skuteczne, proporcjonalne i odstraszające.
Odpowiedź, którą podnoszą pełnomocnicy konsumentów, odwołuje się do konstrukcji samej ustawy. Sankcja nie uruchamia się przy każdym uchybieniu. Artykuł 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim wymienia zamknięty katalog obowiązków, których naruszenie ją otwiera, a poza tym katalogiem sankcji nie ma. Proporcjonalność została więc zrealizowana na poziomie doboru naruszeń, a nie na poziomie miarkowania kary w konkretnym procesie. Ustawa nie daje sądowi narzędzia do obniżenia sankcji np. o połowę.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z 13 lutego 2025 r. w sprawie C-472/23 dopuścił surową i jednolitą sankcję, także wtedy, gdy uchybienie było obiektywnie niewielkie. Warto jednak zauważyć, jak to zostało uwarunkowane: rozstrzygające jest to, czy pominięta informacja mogła podważyć zdolność konsumenta do oceny zakresu jego zobowiązania. Kryterium ma więc charakter informacyjny, a nie kwotowy, i to wokół niego toczy się realny spór w sądach.
Proporcjonalność sankcji stanowi trzecie pytanie prejudycjalne Sądu Rejonowego w Białymstoku w sprawie C-831/24, w której wyrok jeszcze nie zapadł. Opinia rzecznika generalnego z 11 czerwca 2026 r. odniosła się do pytania pierwszego, dotyczącego obowiązków sądu, i nie przesądziła pozostałych. Równolegle, według doniesień prasowych, w pracach nad zmianą przepisów o kredycie konsumenckim pojawia się propozycja miarkowania sankcji, czyli uzależnienia jej zakresu od wagi naruszenia. Dopóki projekt nie zostanie opublikowany, jest to zapowiedź, a nie obowiązujący stan prawny. Jeżeli takie rozwiązanie weszłoby w życie, dzisiejsza dyskusja o proporcjonalności zmieniłaby przedmiot rozmowy.
Zarzut nieistotności naruszenia
Kredytodawca nie kwestionuje konstrukcji sankcji, tylko twierdzi, że w tej konkretnej umowie nic istotnego się nie wydarzyło: RRSO policzono prawidłowo, informacja była podana, choć w innym miejscu dokumentu, a klient i tak nie poniósł żadnej wymiernej straty.
Ostatni człon tego rozumowania jest najsłabszy. Sankcja kredytu darmowego nie jest odszkodowaniem i nie wymaga wykazania szkody, więc pytanie „ile klient stracił" nie należy do przesłanek uruchomienia sankcji kredytu darmowego. Dwa pozostałe człony są już przedmiotem realnego sporu dowodowego, bo dotykają tego samego kryterium, o którym mowa wyżej: czy sposób podania informacji pozwalał konsumentowi ocenić, do czego się zobowiązuje.
Zarzut upływu rocznego terminu
Ten argument bywa pomijany w publicystyce, a w praktyce kończy więcej spraw niż spór o proporcjonalność. Zgodnie z art. 45 ust. 5 ustawy o kredycie konsumenckim uprawnienie wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy. To termin zawity, więc jego upływu nie da się nadrobić późniejszym pismem.
Kluczowe jest to, od czego liczy się rok – nie od podpisania umowy, tylko od jej wykonania, a przy kredycie spłaconym punktem odniesienia jest data całkowitej spłaty. Znaczenie ma również to, czy po drodze doszło do refinansowania albo konsolidacji, bo takie zdarzenia potrafią uruchomić bieg terminu wcześniej, niż zakłada kredytobiorca. Piszę o tym szerzej w artykule o aneksach do umowy kredytu.
Zarzut wadliwości oświadczenia
Ostatnia linia obrony nie dotyczy umowy, tylko pisma, które konsument wysłał. Kredytodawcy kwestionują formę oświadczenia, adresata, umocowanie pełnomocnika, a także zakres wskazanych naruszeń: skoro klient powołał się na trzy uchybienia, to poza te trzy nie można wyjść.
Ten ostatni wątek może się wkrótce zmienić. Pierwsze pytanie prejudycjalne w sprawie C-831/24 dotyczy właśnie tego, czy sąd rozpoznający sprawę bada wyłącznie naruszenia wskazane przez konsumenta, czy wszystkie obowiązki informacyjne z urzędu. Rzecznik generalny opowiedział się za drugim rozwiązaniem, ale jego stanowisko nie wiąże Trybunału, a wyroku w tej sprawie nadal nie ma.
Sankcja nie działa automatycznie
Sankcja kredytu darmowego nie przysługuje automatycznie i nie wynika z samego faktu zawarcia umowy przed laty. Uprawnienie powstaje dopiero wtedy, gdy w konkretnym dokumencie wystąpi konkretne naruszenie z ustawowego katalogu, a o tym, czy wystąpiło, rozstrzyga sąd. Linia orzecznicza w tych sprawach nie jest jeszcze ustabilizowana.
Co zrobić po otrzymaniu odmowy ze strony banku
Pierwszą kwestią wartą sprawdzenia jest data. Ustal, kiedy umowa została wykonana, i porównaj ją z dniem złożenia oświadczenia, bo to od tego zależy, czy pozostałe pytania w ogóle mają znaczenie.
Drugą kwestią jest samo pismo od kredytodawcy. Warto je zachować w całości, razem z kopertą albo nagłówkiem wiadomości, ponieważ argumentacja użyta na etapie przedsądowym bywa później punktem odniesienia.
Trzecią kwestią jest komplet dokumentów: umowa z załącznikami, harmonogram spłaty oraz zaświadczenie z banku o wysokości dokonanych spłat. Dopiero na nich da się ocenić, która z opisanych linii obrony jest w danej sprawie realna, a która została wpisana do pisma z ostrożności.
Najczęstsze pytania
Czy sąd może zmniejszyć sankcję, jeżeli naruszenie było drobne?
Ustawa o kredycie konsumenckim nie przewiduje miarkowania. Sankcja albo przysługuje, albo nie, a o tym rozstrzyga sąd, badając, czy doszło do naruszenia z zamkniętego katalogu z art. 45 ust. 1 u.k.k. Według doniesień prasowych w pracach nad zmianą przepisów pojawia się propozycja stopniowania odpowiedzialności, ale do czasu opublikowania projektu jest to zapowiedź, a nie obowiązujący stan prawny.
Czy muszę wykazać, że poniosłem szkodę?
Sankcja kredytu darmowego nie jest odszkodowaniem i nie zależy od wykazania szkody. Znaczenie ma to, czy brak informacji mógł wpłynąć na ocenę zobowiązania przez konsumenta, a nie to, ile konsument stracił.
Czy odmowa banku zamyka drogę do sankcji?
Nie. Odpowiedź kredytodawcy jest stanowiskiem strony sporu, a nie rozstrzygnięciem. O tym, czy sankcja przysługiwała, decyduje sąd na podstawie treści umowy i dokumentów.
Czy warto wstrzymać się z działaniem do wyroku TSUE w sprawie C-831/24?
Roczny termin z art. 45 ust. 5 u.k.k. biegnie niezależnie od tego, kiedy zapadnie wyrok. Odłożenie sprawy w oczekiwaniu na orzeczenie może oznaczać, że termin upłynie wcześniej.
Od kiedy liczy się roczny termin na złożenie oświadczenia?
Termin liczy się od wykonania umowy, a nie od jej podpisania. Przy kredycie spłaconym punktem odniesienia jest data całkowitej spłaty i warto ją ustalić przed podjęciem dalszych kroków.
Jeżeli otrzymałeś od banku odmowę i chcesz wiedzieć, czy jest w niej coś więcej niż standardowa formuła, prześlij mi umowę razem z tym pismem. Oferuję bezpłatną wstępną analizę sprawy. Napisz do mnie.
Iwona Nowak, radca prawny, OIRP Warszawa nr WA-13210
Stan prawny na 23 sierpnia 2026 r.
Czytaj więcej w serii o SKD
- Sankcja kredytu darmowego – czym jest i kiedy przysługuje konsumentowi
- Sankcja kredytu darmowego – aktualny stan prawny w Polsce
- Wyrok TSUE z 23 kwietnia 2026 r. (C-744/24) – co zmienia dla konsumentów
- Sankcja kredytu darmowego – wyrok SN o odsetkach od prowizji (II CSKP 89/26)
- Aneks do umowy kredytu a sankcja kredytu darmowego
Potrzebujesz indywidualnej analizy umowy? Sprawdź, czy Twoja umowa kwalifikuje się do sankcji kredytu darmowego.
Źródła: ustawa z 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim; dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z 23 kwietnia 2008 r.; wyrok TSUE z 13 lutego 2025 r., C-472/23; opinia rzecznika generalnego z 11 czerwca 2026 r. w sprawie C-831/24 (sprawa w toku).